Francuskie dania regionalne na bazie ziemniaków.

rancuskie danie z ziemniaków, francuska zapiekanka ziemniaczana,

  

Bo z jednej strony ciężko było przekonać Francuzów do pyrów.

We Francji przez długi czas pokutowało przekonanie, że ziemniaki są dobre jedynie dla świń. Samo w sobie podszyte pogłoskami, jakoby ziemniaki przenosiły trąd i różne inne choróbska.

I dopiero za sprawą aptekarza pana Parmentier, który w pruskiej niewoli, kiedy dzień w dzień jadł pożywną kartoflankę (ziemniak dużo wcześniej przyjął się w Prusach) – pan Parmentier docenił walory odżywcze ziemniaków.

I doszedł do wniosku, że mogą być one wspaniałym antidotum na powracające okresowo klęski głodu (la disette głód / klęska głodu, la famine – głód).

Po powrocie do kraju pan Parmentier chciał wprowadzić to jakże niedoceniane warzywo do kuchni francuskiej.

Ale jak przekonać Francuzów do zupełnie niesłusznie pogardzanych i wyklętych pyrów?

I tutaj pomógł mu król Ludwik XVI, który oddał pod jego zarząd 2 ha ziemi w podparyskiej miejscowości Les Sablons, ziemii uważanej za jałową, na której uruchomiono plantację ziemniaczaną. Tytułem ciekawostki, dzisiaj na tym miejscu znajduje Jardin d’Acclimatation.

Legenda głosi, że żeby wzbudzić zainteresowanie okolicznych mieszkańców ucieknięto się do sprytnego fortelu, mającego wzbudzić najpierw zainteresowanie, docelowo pożądanie: obszar plantacji był pilnie strzeżony w dzień, jakby uprawiano tu (na tej jałowej glebie) coś niezwykle cennego.

Co (zgodnie z oczekiwaniami pana Parmentier) przemieniło co najmniej pospolitego ziemniaka w poczuciu ówczesnych Francuzów w swego rodzaju nieodparty obiekt pożądania.

Nocami okoliczni mieszkańcy zachodzili na pachtę do kartoflaną plantację i wykopywali sobie z niej ziemniaki, żeby posmakować je u siebie w domu.

I tak – ziemniak trafił i z czasem rozgościł się na francuskich stołach.

Wchodząc z w skład jakże ropoznawalnych i sztandardowych dań francuskiej kuchni, zarówno tej ogólnonarodowej, jak hachis Parmentier (właśnie na cześć pana Parmentier), jak i kuchni regionalnych, jak gratin dauphinois, czy tartiflette.

Hachis Parmentier.

W wersji tradycyjnej jest to zapiekanka – przekładaniec z mięsa siekanego z przyprawami (tzw la viande hachée) i purée ziemniaczane.

Ziemniaki gotowane są w wodzie, zmiażdżone na purée, razem z wodą z gotowania, posolone i doprawione do smaku pieprzem.
Do tego mięso mielone (la viande hachée), ugotowane z przyprawami, cebulką, pietruszką i jajkiem i pomidorami.

Przygotowanie hachis Parmentier:

według przepisu z Marmiton:

Podpiekamy cebulkę i czosnek z dodatkiem masła aż staną się miękkie.

Dorzucamy: pomidorki pokrojone w kosteczkę, mięso mielone (tzw la viande hachée). Do tego mąka, sól, pieprz i zioła prowansalskie.

Kiedy mięso jest ugotowane dorzucamy żółtko jajka i odrobinę parmezanu. Mieszamy razem.

Podgrzewamy piekarnik do 200°C. Rozkładamy na dnie formy nasze mięso mielone z przyprawami, żółtkiem i parmezanem.

Przygotowujemy purée z ziemniaków. Rozkładamy je na warstwie mięsa. Posypujemy sproszkowanym serem i wkładamy do piekarnika, żeby zapiekać razem.

Gratin dauphinois – Zapiekanka ziemniaczana.

Typowo francuskie danie regionalne na bazie ziemniaków – zapiekanka ziemniaczana, do której
ziemniaki są myte, obierane, a następnie krojone w plasterki, cieńsze lub grubsze w zależności od upodobań i rodzinnej tradycji.

Ale następnie te plasterki ziemniaków już nie powinny być ponownie myte, ani nawet przepłukane, bo zawarta w nich skrobia ma służyć jako element łączący, w zestawieniu ze śmietanką (crème liquide entière) i mlekiem. Niektóre przepisy mówią o tym, żeby nie używać mleka, tylko śmietanę.

Do tego obowiązkowo czosnek, który nadaje temu daniu dodatkowy aromat i smaczek.

Danie wywodzi się z regionu Dauphiné, który znajduje się w południowo wschodniej (alpejskiej) części Francji w górach, w takich departamentach jak: l’Isère, la Drôme, les Hautes-Alpes et częściowo le Rhône. W kuchni francuskiej znajdziecie inne zapiekanki – – tu słówko „gratin” – np z cukinii, makaronu… Ale też to słowo „gratin” – zapiekanka ma też drugie równolegle znaczenie i oznacza : elitę, osobistości, znakomitości, takie co nieco z gatunku prout – prout.

Zauważcie, że w języku polskim podobnie tłumaczymy to „zjawisko socjologiczne” przez odnośnik kulinarny – śmietanka towarzyska.

Francuzi mówią na to gratin – zapiekanka, danie, w którym wykorzystuje się śmietankę, a przynajmniej mleko.

Czy tą analogią można by wytłumaczyć to drugie znaczenie i jakby podwójne życie tego słowa – w dwóch niezależnych strefach znaczeniowych: kulinarnej i towarzyskiej. Tego akurat nie wiem.

Słowo gratin w tym drugim znaczeniu w przykładach:

„Et le voici, propriétre de l’hôtel de la Murène, qu’il a créé de toutes pièces, et où il reçoit le tout – gratin international.”

Oto właściciel hotelu de la Murène, który postawił go od zera i teraz przyjmuje tu śmietankę międzynarodową.
Roger Borniche 1976 „Le play boy”

Inny kontekst – gratin de la finance – śmietanka finansowa

„le gratin de la finance avait contribué à la campagne électorale du trésorier.” (Le Monde Diplomatique 1990-2007 „Article du Monde Diplomatique”) –
śmietanka finansowa przyczyniła się (w domyśle swoimi wkładami finansowymi) do kampanii wyborczej skarbnika.

Tartiflette – ziemniaki zapiekane z serem Reblochon.

Jest jeszcze: tartiflette – podobnie danie, nie tylko rozgrzewające, ale i sycące danie na bazie ziemniaków i roztopionego sera z górskich (alpejskich) regionów Francji:

Przygotowanie tartiflette:

  • obieramy ziemniaki, kroimy w kosteczkę,
  • drobno pokrojoną cebulkę podsmażamy na patelni (z dodatkiem oliwy z oliwek),
  • dodajemy ziemniaki i podsmażamy z obu stron,
  • kiedy ziemniaki są wystarczająco podsmażone, dodajemy boczek, podpiekamy razem z cebulką i ziemniakami.
  • Bierzemy ser reblochon, zdejmujemy z niego skórkę i przecinamy go na pół.
  • Podgrzewamy piekarnik 200 °c.
  • Ząbkiem czosnku nacieramy foremkę, w której włożymy nasze ziemniaki, zapiekane z boczkiem i cebulką i przełożone serem Reblochon do piekarnika.
  • Rozkładamy w niej: warstwę ziemniaków (pokrojonych w plasterki), podpieczonych z boczkiem i cebulką, na to wlewamy połowę sera Reblochon, przekładamy kolejną warstwą ziemniaków z boczkiem i na wierzch dorzucamy resztę sera Reblochon.
  • Wypiekamy przez 20 minut w piekarniku.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Ciekawa anegdotka zw z serem reblochon.

Słowiańskie korzenie słowa krawat: skąd wzięło się słowo krawat?

Zdziwilibyście się, ale słowo krawat ma słowiańskie korzenie i wywodzi się od słowa Chorwat.

Te 2 słowa w języku francuskim brzmią odpowiednio – cravate i croate.
Żeby sięgnąć do genezy nazwy tej nieodzownej w pewnych strefach zawodowych części garderoby, cofnijmy się do XVII wieku.

Otóż wówczas armia francuska wynajmowała najemników, tak zwanych „les mercenaries”, czyli żołnierzy zaciężnych, wywodzących się z Bałkanów, z tryskającej słońcem i gorącym bałkańskim temperamentem Chorwacji (tzw Chorwatów – un croate).

Zresztą do dzisiaj przedstawiciele narodowości z byłej Jugosławii wstępują do francuskiej Legii Cudzoziemskiej i są jej mocnym ogniwem, a sama Legia Cudzoziemska dumą francuskich sił zbrojnych.

Ale też podobno daje niezły wycisk. Z kolei ten jest konieczny, by sprostać wymaganiom i żeby po prostu przeżyć, czy zmaksymalizować swoje szanse przeżycia w rejonach świata, do których wysyła się żołnierzy Legii Cudzoziemskiej.
Mój sąsiad był sierżantem w Legii Cudzoziemskiej. Choć wygląda niepozornie: mały krzaczasty facet, który pozornie nie przygniata swoimi imponującymi gabarytami (bo takowych nie ma).

Ale na tej jego niepozorności niejeden się przejechał, lekkomyślnie wierząc w siłę swoich mięśni w porównaniu…. Znajomy pracuje jako taksówkarz na nocną zmianę. Ale i tak to, co może spotkać go w jego codziennej, tzn co nocnej pracy to pikuś w porownaniu z tym, co widział w Legii Cudzoziemskiej).

Ale to tytułem dygresji.

Niemniej jakoś tak się to kojarzy, że jak ktoś jest z byłej Jugosławii to pracuje jako ochroniarz (un vigile), a może jeszcze jest po Legii Cudzoziemskiej.

Francuzi mają bowiem takie powiedzenie, że:

„Jugosłowianin to nie narodowość, tylko zawód”.
Un Yugoslav, ce n’est pas une nationalité, c’est un métier.

No i pewnie wynika to, ale tylko po części ze stosunkowo świeżych odniesień historycznych. Bo funcjonujące wśród Francuzów skojarzenie z jugosłowiańskim temperamentem ma długą historię i tradycję.

Chorwaci bowiem już kilka wieków wstecz (w celach zarobkowych) zaciągali się do armii francuskiej. W sumie podobnie jak dzisiaj całkiem liczni przedstawiciele bałkańskich narodowości zaciągają się dla Legii Cudzoziemskiej.

Przynajmniej taki funkcjonuje we Francji stereotyp Jugosławianina,

podobnie jak stereotyp portugalskiego stroża – un gardien d’immeuble, czy portugalskiego murarza – un macon,
albo polskiego jeżeli nie hydraulika – un plombier polonais, to raczej złotej rączki, która kreatywnie wykręci wszystko tak jak trzeba i jeszcze zrobi to dobrze i tanio.

No ale wracając do etymologii słowa krawat – un cravate.

Ponieważ na Chorwata po francusku powiemy croate, a na krawat – cravate.

W tej lingwistycznej szaradzie, od słowa do słowa, od Chorwata croate dość płynnie przechodzimy do krawata – cravate.
I tak to właśnie mimochodem waleczny Chorwat – croate został przerobiony docelowo na zwisający w eleganckim zwisie krawat – cravate.

Ale po drodze w XVII wieku słowo cravate zaczęło oznaczać potocznie żołnierza kawalerii – tj jazdy konnej – kawalerzystę – un soldat de cavalerie, czyli jeźdźca konnego.

A tymczasem ci bałkańsko krwiści Chorwaci – croate, nazywani krawatami – cravate – tak odznaczyli się w walkach, że Ludwik XIV celem oddania im historycznej racji stanu nadał ich oddziałowi nazwę Królewscy Krawaci – les Royal – Cravates. – według Wikipedii – Le régiment Royal-Cravates cavalerie – uformowany w 1667 roku z resztek oddziałów chorwackich na służbie króla Francji – formé en 1667 avec les débris de régiments croates au service de la France.

No a jako że ci królewscy krawaci mieli zwyczaj wiązania wokół szyi kawałka płótna podarowanego przez ich szacowne małżonki, albo przynajmniej stęsknione wybranki serca, co zaczęli kopiować rdzenni francuscy żołnierze i co z czasem stało się praszczurem współczesnego krawatu.

Moda na noszenie krawatw od chorwackich najemników rozeszła się wśród francuskich żołnierzy, a potem z pół bitewnych trafiła na francuskie salony i rozprzestrzeniała się wśród francuskiej burżuazji, zastępując wystawny, choć w tej swojej koronkowej wystawności w sumie nie dodający męskości i pewnie nieźle uwierający koronkowy żabot (un jabot en dentelle). To gdyby ktoś dzisiaj skarżył się, jak to go ciśnie pod krawatem.

Ostatecznie XIX wieczni modnisie, tzw dandysi – les dandys – dopracowali sztukę wiązania krawata. Ot i cała historia ze słowiańskim akcentem w tle

A jako, że wrzesień oznacza obowiązkowy, choć dla niektórych bolesny powrót do szarej rzeczywistości… dla niejednego pod obowiązkowym krawatem – zdjęcie może nie Francja Elegancja, ale podparyska dzielnica biznesowa la Défense, czyli wyścig szczurów pewnie coraz bardziej dramatyczny i wymagający w czasach narastającego kryzysu, ale pewnie też obowiązkowo pod krawatem, a raczej w garniturze pod krawatem – un costard cravate.

Dlaczego Francuzi mówią mieć matematycznego guza: AVOIR LA BOSSE DES MATHS, żeby powiedzieć, że ktoś jest matematycznie uzdolniony.

[et_pb_section fb_built=”1″ custom_padding_last_edited=”on|desktop” admin_label=”section” _builder_version=”3.29.3″ background_color=”#ffffff” background_image=”https://beatared.com/wp-content/uploads/2019/10/FRANCUSKI-MIEC-MATEMATYCZNEGO-GUZA-BYC-MATEMATYCZNIE-UZDOLNIONYM.jpg” custom_padding_tablet=”50px|0|50px|0″ custom_padding_phone=”” transparent_background=”off” padding_mobile=”off” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_row column_structure=”1_3,2_3″ admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat”][et_pb_column type=”1_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][/et_pb_column][et_pb_column type=”2_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_divider show_divider=”off” disabled_on=”on|on|off” admin_label=”Divider” _builder_version=”3.23.4″ height=”200px” hide_on_mobile=”on”][/et_pb_divider][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Sans||||” text_text_color=”#ffffff” text_font_size=”72″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” max_width=”620px” custom_margin=”0px||0px|” text_font_size_tablet=”52″ text_font_size_phone=”” text_font_size_last_edited=”on|tablet” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”][/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section][et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.9″][et_pb_row _builder_version=”4.4.9″][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.4.9″][et_pb_video src=”https://youtu.be/_esHNeMjM28″ _builder_version=”4.4.9″][/et_pb_video][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section][et_pb_section fb_built=”1″ custom_padding_last_edited=”on|desktop” admin_label=”Section” _builder_version=”3.22″ background_color=”#f7f7f4″ custom_padding_tablet=”50px|0|50px|0″ custom_padding_phone=”” transparent_background=”off” padding_mobile=”off” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_row padding_mobile=”on” column_padding_mobile=”on” custom_padding_last_edited=”on|tablet” admin_label=”Row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”50px|||” custom_padding_tablet=”17px|||” custom_padding_phone=”” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_image src=”https://beatared.com/wp-content/uploads/2019/10/CE21E834-482A-4728-A8E8-94BD7A78AD08-1.jpg” show_bottom_space=”off” align_tablet=”center” align_phone=”” align_last_edited=”on|desktop” admin_label=”Image” _builder_version=”3.29.3″ animation_style=”fade” animation_duration=”500ms” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid” animation=”fade_in” sticky=”on” always_center_on_mobile=”on”][/et_pb_image][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Serif||on||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”16″ text_line_height=”1em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_margin=”20px||0px|” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Matematycznie uzdolniony

[/et_pb_text][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Serif||on||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”12″ text_line_height=”1.2em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_margin=”6px|||” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Czyli po francusku:  avoir la bosse des maths

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row column_structure=”1_3,2_3″ padding_mobile=”on” column_padding_mobile=”on” admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”0px|||” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_column type=”1_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][/et_pb_column][et_pb_column type=”2_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Serif||||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”20″ text_line_height=”1.5em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” max_width=”620px” custom_margin=”30px||0px|” text_font_size_tablet=”” text_font_size_phone=”” text_font_size_last_edited=”on|tablet” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Bo ja jestem taka po środku – ani nie jestem wybitnym umysłem ścisłym, ani uduchowioną humanistką.
⠀⠀
W szkole nawet mi to dobrze służyło, bo ani zajęcia z języka polskiego, ani z matematyki nie były mi straszne.
⠀⠀
Niemniej po szkole zdałam sobie sprawę, że to raczej osobom wykazującym jednoznacznie ukierunkowane predyspozycje łatwiej się zdecydować, czego się chwycić.
⠀⠀
I tak np mój mąż, który jak to mówią Francuzi ma takiego matematycznego guza (hopla – konika – dewiację myślową – od zawsze chciał zajmować się matematyką i tylko matematyką:
⠀⠀
I tu takie francuskie wyrażenie:
⠀⠀
AVOIR LA BOSSE DES MATHS.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row padding_mobile=”on” column_padding_mobile=”on” custom_padding_last_edited=”on|tablet” admin_label=”Row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”50px|||” custom_padding_tablet=”17px|||” custom_padding_phone=”” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_image src=”https://beatared.com/wp-content/uploads/2019/10/avoir-la-bosse-des-maths.png” show_bottom_space=”off” align_tablet=”center” align_phone=”” align_last_edited=”on|desktop” admin_label=”Image” _builder_version=”3.29.3″ animation_style=”fade” animation_duration=”500ms” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid” animation=”fade_in” sticky=”on” always_center_on_mobile=”on”][/et_pb_image][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Serif||on||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”16″ text_line_height=”1em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_margin=”20px||0px|” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Francuskie wyrażenia

[/et_pb_text][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Serif||on||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”12″ text_line_height=”1.2em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_margin=”6px|||” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

avoir la bosse des maths

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row column_structure=”1_3,2_3″ padding_mobile=”on” column_padding_mobile=”on” admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”0px|||” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_column type=”1_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Sans||||” text_text_color=”#323232″ text_font_size=”10em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_margin=”0px||0px|” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”][/et_pb_text][et_pb_divider color=”#aeaeac” admin_label=”Divider” _builder_version=”3.2″ custom_css_main_element=”width:20px;” hide_on_mobile=”off”][/et_pb_divider][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Sans|on|||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”18″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_margin=”-10px||0px|” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”][/et_pb_text][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Sans||||” text_text_color=”#02b875″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_margin=”20px|||” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

NAUKA
FRANCUSKIEGO
Sekrety Etymologii

[/et_pb_text][/et_pb_column][et_pb_column type=”2_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.27.4″ text_font=”PT Serif||||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”24″ text_line_height=”1.4em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” max_width=”620px” custom_margin=”10px||0px|” custom_padding=”|||47px||” text_font_size_tablet=”” text_font_size_phone=”” text_font_size_last_edited=”on|tablet” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Mój mąż ma coś takiego – takiego matematycznego guza, jak się to mówi we Francji, by powiedzieć, że ktoś jest matematycznie uzdolniony.

W zasadzie to jest raczej takie powiedzenie z gatunku, że jak facet łysieje od czubka głowy, to znaczy, że cały czas myśli o seksie. Podobnie z tym matematycznym guzem – pseudonaukowe banialuki… Ale tak to sobie kiedyś wyobrażano…

[/et_pb_text][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Serif||||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”20″ text_line_height=”1.5em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” max_width=”620px” custom_margin=”30px||0px|” text_font_size_tablet=”” text_font_size_phone=”” text_font_size_last_edited=”on|tablet” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Powiedzenie – mieć guza od matematyki, wzięło się z popularnej w XIX wieku nauki, która nazywała się frenologia i sugerowała związek między kształtem czaski a uzdolnieniami w tym, czy innym kierunku. 

A że nauka i jej osiągnięcia są sumą błędów popełnianych przez lata.

Mieści się w nich słynne 10000 błędnych rozwiązań, które poprzedziły wynalezienie żarówki przez Thomasa Edisona, bo to właśnie dzięki nim przybliżył się do dokonania tego epokowego i rozjaśniającego nas dzisiaj odkrycia.

Tak też przez lata wierzono, że ziemia jest płaska. Zanim udowodniono coś diametralnie przeciwnego.

No i po drodze takim krokiem na drodze do postępu nauki była właśnie frenologia.

A jeżeli banalnie i prozaicznie o niej nie słyszeliście (przyznaję się, że wcześniej o niej nie słyszałam), a to dlatego że ta dziedzina nie przetrwała próby czasu i postępu nauki.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row column_structure=”1_3,2_3″ padding_mobile=”on” column_padding_mobile=”on” admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”0px|||” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_column type=”1_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][/et_pb_column][et_pb_column type=”2_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Serif||||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”20″ text_line_height=”1.5em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” max_width=”620px” custom_margin=”30px||0px|” text_font_size_tablet=”” text_font_size_phone=”” text_font_size_last_edited=”on|tablet” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Jej ojcem był niejaki Franz Josef Gall (1758–1828) i jeżeli dzisiaj Frenologia ma posmak banialuki, którą zweryfikował czas, zakładała zależność między formą czaszki a indywidualnymi uzdolnieniami i predyspozycjami do pewnych dziedzin.

A jeżeli Franz Josef Gall – inicjator frenologii (1758–1828) postulował np, że zdolności językowe są związane z przednimi rejonami mózgu, jego współpracownicy rozwijali tę ideę w bardziej zawężonym i stereotypowym kierunku, sprowadzając ja do stwierdzenia, że na podstawie kształtu czyjejś czaszki możemy określić, jakie ta osoba ma talenty i ułomności.

I tak uzdolnienia matematyczne objawiały się takim matematycznym guzem.

A inne predyspozycje rozmieszczone były w różnych zakamarkach kory mózgowej i też mogły wywoływać tu i ówdzie charakterystyczne uwypuklenia w formie czaszki.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row padding_mobile=”on” column_padding_mobile=”on” admin_label=”Row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”50px|||” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_divider color=”#aeaeac” admin_label=”Divider” _builder_version=”3.2″ hide_on_mobile=”off”][/et_pb_divider][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.27.4″ text_font=”PT Serif||||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”48″ text_line_height=”1.3em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” text_orientation=”center” max_width=”900px” module_alignment=”center” custom_margin=”16px||30px|” text_font_size_tablet=”38″ text_font_size_phone=”” text_font_size_last_edited=”on|tablet” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

„avoir la bosse des maths”

[/et_pb_text][et_pb_divider color=”#aeaeac” admin_label=”Divider” _builder_version=”3.2″ hide_on_mobile=”off”][/et_pb_divider][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row column_structure=”1_3,2_3″ padding_mobile=”on” column_padding_mobile=”on” admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”17px|||” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_column type=”1_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][/et_pb_column][et_pb_column type=”2_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.27.4″ text_font=”PT Serif||||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”20″ text_line_height=”1.5em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” max_width=”620px” custom_margin=”30px||0px|” text_font_size_tablet=”” text_font_size_phone=”” text_font_size_last_edited=”on|tablet” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Niemniej przeprowadzane przez frenologów badania czaszek prowadziły do potwierdzenia stereotypów płciowych, czy rasowych.

Ta teoria miała swoje 5 minut, zapanowała na nią swoista moda.

Ostateczne podważona w drugiej połowie XIX wieku. Ale jak to bywa z etymologią: przyzwyczajenie staje się drugą naturą. A guz matematyczny wszedł do języka potocznego.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row use_custom_gutter=”on” gutter_width=”2″ padding_mobile=”on” column_padding_mobile=”on” custom_padding_last_edited=”on|tablet” admin_label=”Row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”50px|||” custom_padding_tablet=”30px|||” custom_padding_phone=”” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_image src=”https://beatared.com/wp-content/uploads/2019/10/1D40BB47-BCE7-496D-B4D0-06F334070F79.jpg” force_fullwidth=”on” align_tablet=”center” align_phone=”” align_last_edited=”on|desktop” admin_label=”Image” _builder_version=”3.29.3″ animation_style=”fade” animation_duration=”500ms” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid” animation=”fade_in” sticky=”off” always_center_on_mobile=”on”][/et_pb_image][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row column_structure=”1_3,2_3″ padding_mobile=”on” column_padding_mobile=”on” admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”17px|||” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on”][et_pb_column type=”1_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][/et_pb_column][et_pb_column type=”2_3″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.29.3″ text_font=”PT Serif||||” text_text_color=”#363636″ text_font_size=”20″ text_line_height=”1.5em” background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” max_width=”620px” custom_margin=”30px||0px|” text_font_size_tablet=”” text_font_size_phone=”” text_font_size_last_edited=”on|tablet” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Patrząc w tym momencie na siebie, mogłabym wyciągnąć pozytywne wnioski z mojego wypadku, że matematycznie mnie oświecił i czas poważnie wziąć się za matematykę.
⠀⠀
Ale to działałoby na zasadzie wkładania książki na noc pod poduszkę, żeby bezboleśnie i bezwysiłkowo wchłonąć z niej całą wiedzę.
⠀⠀⠀⠀

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row _builder_version=”4.4.9″][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.4.9″][et_pb_image src=”https://beatared.com/wp-content/uploads/2020/07/NAUKA-FRANCUSKIEGO-12.jpg” alt=”NAUKA FRANCUSKIEGO ” title_text=”NAUKA FRANCUSKIEGO (12)” _builder_version=”4.4.9″][/et_pb_image][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Dlaczego po francusku mówimy: prendre son pied żeby powiedzieć, że ktoś odczuwa ogromną przyjemność z tego, co robi.

Il prend son pied.

To wyrażenie w zasadzie nie ma nic wspólnego ze stopą jako częścią ciała ludzkiego. Jak pewnie intuicyjnie, czy odruchowo moglibyśmy się tutaj tego w tym konteście domyślać.

Ale jak to zwyczajowo bywa w etymologii, trzeba szukać dalej. Etymologia ma tę nieodpartą moc i urok, że zabiera nas w podróż w odległe czasy: trudne, ale z perspektywy czasu, jakże malownicze.

I teraz tutaj, w tym wyrażeniu stopa była, czy jest jednostką miary (stanowiła równowartość 30 cm), używaną od czasów starożytnych.

Również używaną przez piratów, korsarzy, wszelkiej maści złodziejaszków i inne typy spod ciemnej gwiazdy, które może wyjściowo znalazły się pod tą ciemną gwiazdą ze zwykłej ludzkiej konieczności, bo jakoś i z czegoś trzeba żyć. I mierzyły ową stopą, przeliczały na stopy, czy odmierzały właśnie na stopy należną każdemu z owych rzezimieszków wartość, czy część tego krwawicą wyrwanego bogaczom łupu… (tzw butin – łup).

 

 

Z którego usypano taką malowniczą i rozbudzającą najdogłębniejsze i nieposkramialne żądze i pragnienia.

Przy podziale owego łupu, usypanego w formie stosu, sterty, kupki (un tas), każdy z owych rabusiów, rzeźników, rzezimieszków, utracjuszy, łotrów, korsarzy, czy innych typów spod ciemnej gwiazdy brał dla siebie równowartość stopy (ustalonej wówczas jednostki miary o długości około 30 cm).

Czyli brał swoją stopę (tu to francuskie wyrażenie – prendre son pied) klejnotów, brzęczących monet, które później inwestował w mniej lub bardziej dalekowzroczne przedsięwzięcia, uciechy doczesne i cielesne, igraszki z paniami wykonującymi najstarszy, choć przez to nie najświętobliwszy, czy najbardziej chwalebny zawód świata.

Czyli spożytkowywał je na „korzyści” przynoszące zwrot natychmiastowy.

Albo zakopywał je na jakieś bezludnej wyspie i potem przez kolejne stulecia ten ukryty skarb – mierzony na te stopy, nieodparcie działał na wyobraźnię wszelkiej maści poszukiwaczy przygód, awanturników, marzycieli, wierzących w szybki i bezbolesny sposób na dużą i łatwo wpadającą do kieszeni kasę.

Tak że z czasem to wyrażenie spopularyzowało się, przeszło z dość specyficznego żargonu rzezimieszków do języka potocznego.

Podczas gdy stopa jako jednostka miary długości wyszła z potocznego użycia i dzisiaj jej użycie ogranicza się tylko do takich dziedzin, jak nawigacja, czy lotnictwo.

Ot i cała historia.

Przykłady zastosowania:

ll se planque et il prend son pied. On pewnie teraz bawi się w najlepsze.

Il faut prendre son pied tant qu’on peut. Wiesz jak to jest, trzeba korzystać z uciech póki można.

Il prend son pied à regarder des innocents mourir tragiquement. Podnieca się oglądając jak niewinni przypadkowi ludzie tragicznie giną.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Dlaczego o kimś, kto ma wysokie mniemanie o sobie i z tego powodu pozjadał wszelkie rozumy Francuzi mówią, że wydaje mu się, że wyszedł z uda Jupitera?

se croire sorti de la cuisse de Jupiter  – uważać się za kogoś, kto wyszedł z uda Jupitera  

O kimś, kto ma wysokie mniemanie o sobie i z tego powodu pozjadał wszelkie rozumy.

péter plus haut que son cul

puszczać bąki wyżej niż szacowne cztery litery (nazwane dosłownie, bo to jest taka wersja w argot – żargonie ulicznym, bez semantyczno – eufeministycznych znieczuleń).

Pozjadać wszystkie rozumy, wierzyć, że jest się lepszym, czy ponad to.

Czyli takie swojskie staropolskie, nadużywane w rozlicznych statusach na Fb pod tytułem: Szlachta nie pracuje.

Francuzi w dość dziwaczny sposób tak to formułują. Ale wiąże się to z malowniczo – pikantną historią zaczerpniętą z mitologii greckiej ze zdradą małżeńską w tle. No i może w pewnym sensie takim okrężnym nawiązaniu do ponadczasowej historii Kopciuszka (ale bez takiego bezbolesnego happy – endu).

Otóż…..

W mitologii grecko – rzymskiej Bóg Wina Bachus (dla Rzymian) był, że tak powiem grzesznym owocem związku pozamałżeńskiego Zeusa (czyli Jupitera) i zwykłej ziemskiej śmiertelnej kobiety Sémélé.

I to jest to może takie nieśmiałe nawiązanie do wątku Kopciuszka, który troszeczkę komplikuję w połączeniu z wątkiem zdrady małżeńskiej w tle.

Bo Zeus ukazuje się swojej ziemskiej kochance w swojej boskiej, powodując jej przedwczesną śmierć…

Ale kobieta jest w ciąży.

W całej tej historii jest dziecko w drodze.

Więc ZEUS wydobywa dziecko brzucha matki. Ale żeby ukryć swoją relację pozamałżeńską, czy swój pozamałżeński skok w bok i niepotrzebnie nie wzbudzać zazdrości swojej prawowitej małżonki Hery, umieszcza to swoje jeszcze nie narodzone, ale już wyjęte z brzucha matki dziecko (ach ci faceci, jakie to oni mają pomysły, żeby uniknąć podejrzeń) w swoim udzie (po francusku – la cuisse).

Przez analogię:

les cuisses de grenouilles – Żabie udka.

Dziecko korzystając z boskiej opatrzności przychodzi na świat w 3 miesiące później, prawidłowo, perfekcyjnie uformowane.

I tak z czasem ta historia mitologiczna dała początek wyrażeniu stosowanego wobec osób, które nie tylko pierdzą powyżej swoich szacownych Czterech Liter (to francuskie, jakże malownicze wyrażenie):

péter plus haut que son cul

ale które mają na tyle wydęte, rozdmuchane ego, że pozjadały wszystkie rozumy i przypisują sobie wręcz niecodzienne, wyjątkowe, ponad pospolite umiejętności:

se croire sorti de la cuisse de Jupiter 

Bo jak to mówią: wiara góry przenosi.

Wiara w siebie może być tym motorem napędowym do podejmowania się nowych wyzwań, tą pozytywną rzeczą, która popycha niektórych do osiągania więcej niż przeciętni.

To rozdmuchane ego, z którego słynął Steve Jobs, czy swego czasu szczególnie kontrowersyjny we Francji Zlatan Ibrahimovic, który na odchodnym z PSG (paryskiego klubu piłkarskiego) zasłynął tweetem oddającym to jego przewymiarowane ego (l’égo surdimensionné et l’arrogance d’Ibra):

Przyszedłem jako król odchodzę jako legenda.

Je suis arrivé comme un roi, je repars comme une légénde.

A ja pozdrawiam serdecznie

Beata

Dlaczego po francusku mówimy o kimś, kto jest przesadnie oszczędny, że oszczędza nawet na ogarkach świeczek? 

Uwielbiam te anegdotkę. Która dowodzi, że można bujać w obłokach i jednocześnie twardo stąpać po ziemi. Czy jak to mówią Francuzi: być blisko swojej sakiewki – être proche de ses sous.

Voltaire – Wolter słynny Filozof i pisarz francuski:

🤔 człowiek, który inspirował sobie współczesnych,
🤔 człowiek którego udziałem stały się najwyższe zaszczyty.

🤔 Człowiek, który cieszył się względami u króla pruskiego Fryderyka. Które to względy przekładały się na konkretne korzyści materialne w postaci stałej pensji i rozlicznych podarków. W czasach kiedy artyści notorycznie i prozaicznie klepali biedę.

🤔 Voltaire dzięki hojności swojego potężnego protektora był wolny od przyziemnych trosk doczesnych….

spędzał wieczory w zamkowych komnatach, gdzie oddawał się górnolotnym dyskusjom, z dala od przyziemności i małostkowości codziennego życia…

Kiedy po takim wieczorze filozoficzno – metafizycznych uniesień przychodził czas położyć się spać, myśliciel ruszał w kierunku swojej sypialni, przezornie zabierając z salonu dwa potężne świeczniki (każdy wyposażony w po kilka świeczek), pod tym niezbitym i niezbijalnym pretekstem, że są mu niezbędne, żeby nie pogubić się w labiryncie pałacowych korytarzy. Stanowczo odrzucając propozycję, by ktoś ze służby oświetlał mu drogę.

Przybywszy do swoich pałacowych apartamentów myśliciel pośpiesznie gasił świeczki…. W czym widać człowieka twardo stąpającego po ziemi z lekkim napięciem w kierunku homo sovieticus.

Następnego dnia odsprzedawał tak skrupulatnie zaoszczędzone zdobyczne świeczki miejscowemu handlarzowi, raptem za kilka groszy.

Ten sprytny manewr powtarzał dzień w dzień przez kilka kolejnych miesięcy, zanim nie został zdemaskowany.

No cóż można do tego podejść filozoficznie i zastanowić się, czy ta gra była warta świeczki:

ale ze kilka groszy zawsze się przyda, a anegdotka nadaje czysto ludzki wymiar postaci….., że aż czyni ją bliższa….

No i wyrażenie, które funkcjonuje zarówno w języku polskim, jak i francuskim:

🎂 gra nie jest warta świeczki – Le jeu n’en vaut pas la chandelle…..

Albo jeszcze inne równie malownicze, ale chyba akurat czegoś takiego nie mamy w języku polskim – oszczędzać na ogryzkach świeczek – économiser des bouts de chandelles.

Dlaczego po francusku mówimy o kimś, kto jest przesadnie oszczędny, że oszczędza nawet na ogarkach świeczek? 

économiser des bouts de chandelles.

I tu od razu oczami wyobraźni nasuwa mi się  Louis de Funes, jako molierowski Skapiec.

économiser des bouts de chandelles – to o kimś, kto stara się uniknąć się najmniejszych wydatków.

Wyrażenie pochodzi z XVIII wieku. W owych czasach służba w domach burżuazji zbierała niedopalony łój (resztki, ograrki łoju) ze świeczek (który był wówczas towarem luksusowym).

Dlatego np Paryżu zyskał miano miasta świateł –

la ville lumière

bo dość wcześnie, żeby zapobiegać przestępczości wprowadzono w nim oświetlenie ulic, co było swego rodzaju luksusem i podniosło prestiż stolicy Francji.

Dlaczego Paryż jest nazywany miastem świateł, czyli la ville lumière? 

Podobnie sprawa ma się z wyrażeniem:

brûler la chandelle par les deux bouts, czyli spalać świeczkę przez 2 końce….

Nie dbać o siebie po francusku: brûler la chandelle par les deux bouts, czyli spalać świeczkę przez 2 końce….

Spalać świeczkę przez dwa końce, kiedy ktoś nadmiernie – beztrosko zużywa zasoby, którymi obdarował go los, np własne zdrowie, czyli rujnuje je zbyt intensywnym, nie mającym umiaru, nieogladającym się na ograniczenia własnego organizmu stylem życia.

I to wyrażenie w jakiś sposób nawiązuje / oddaje, czy jest świadectwem tego, jaką wartość w owych czasach dla osób biedniejszego pochodzenia miały zwyczajne, pospolite świeczki.

I te ogarki świeczek z odzysku, odzyskane przez służbę były następnie odsprzedawane tak zwanemu „cirier”, czyli rzemieślnikowi, który zajmował się wyrobem świeczek: odzyskiwał ogarki i przerabiał je na nowe świeczki.

Ale dla osoby dobrze urodzonej, a z racji owego dobrego urodzenia też szczodrze wyposażonej przez życie to było przejawem swego rodzaju małostkowości osób biedniejszego stanu.

Bogaci patrzyli na te praktykę (swojej własnej służbę) z pewnym takim klasowym poczuciem wyższości.Jako przejaw, czy dowód jej małostkowości i skąpstwa.

Bo bądź co bądź – sprzedaż owych resztek świeczek z odzysku, skrupulatnie odłożonych i zebranych przez służbę nie przynosiła zbyt dużo pieniędzy, góra kilka groszy.

Dlatego szlachta z pewnym takim poczuciem wyższości mogła po prostu machnąć na to ręką.

I dlatego dla porównania, kiedy ktoś bardzo oszczędnie, skrupulatnie wszystko odliczał, oszczędzał porównywano go, czy określano mianem osoby, która oszczędza nawet ogarki świeczek.

économiser des bouts de chandelles –  o kimś, kto stara się uniknąć się najmniejszych wydatków.

Wyrażenie początkowo było tylko stosowane przez osoby dobrze urodzone, ale z czasem przeszło do języka potocznego, już niezależnie od klasy społecznej.

A ja pozdrawiam serdecznie

Beata