NAUKA FRANCUSKIEGO

Wersal i ekstrawagancje Ludwika XIV

WERSAL
Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

WERSAL

Wersal i ekstrawagancje Ludwika XIV

Wersal – bo z jednej strony to była taka ekstrawagancja, która rujnowała kolejnych Ludwików francuskich (Ludwik XIII, XIV…), a przez to pośrednio przyczyniła się do upadku starego reżimu.
Ale z kolei dzisiaj po dwóch wiekach, Francuzi rzeczowo i konkretnie odcinają od tego kupony – tłumy turystów, co przelicza się na bezcenne miejsca pracy i w tej czy innej postaci spadające niczym gwiazdki z nieba brzęczące monety.
⠀⠀
Na dowód – i tu może naginam historię dla potrzeb swojej osobistej motywacji – na dowód tego, że fortuna kołem się toczy i potężne inwestycje zwracają się dopiero po latach. Tylko trzeba w to wierzyć…
⠀⠀
W ogrodach królowej Marii Antoniny podziwiam Mały i Duży Trianon

Wersal – Zespół pałacowo ogrodowy, arcydzieło francuskiego klasycyzmu barokowego.
⠀⠀
Po prostu bajka, która no dobra – nie kończy się happy endem, tylko zgilotynowaniem nieudolnego króla.
⠀⠀
Ale w praktyce jak przyjemnie zanurzyć się w te bajkę…
⠀⠀
Wersal, królewskie ogrody i dla dopełnienia 2 przeurocze pałacyki: duży i mały Trianon i Hameau – wioska królowej (równie nieubłaganie zgilotynowanej Marii Antoniny, która za życia wyrywała się z wymagającego krakana dworskiej etykiety w bajkowo wystylizowany świat prostego wiejskiego folwarku).

Wersal – bo okazuje się, że historia lubi zataczać koła:

Historia Wersalu.⠀⠀

Historia Wersalu sięga XI wieku, kiedy zamek wraz z posiadłościami należał do wasali królewskich. Wokół niego były lasy bogate w zwierzynę łowną, co przyciągnęło uwagę Henryka IV, pierwszego króla nowej dynastii.
⠀⠀
Po nim, jeszcze większą miłością do zamku z przyległymi lasami (dla tychże lasów i zwierzyny łownej, w którą obfitowały) zapałał jego syn i następca Ludwik XIII. Bywał tu coraz częściej, a nawet nocował. Ale wciąż pozostawał to zamek jego wasala.
⠀⠀
Wreszcie w 1632 roku król zdecydował się wykupić od Jean François de Gandi całą posiadłość.
⠀⠀
Rozebrał stare zamczysko, na jego miejsce wzniósł pałac, który stał się rezydencją królewską.
⠀⠀
Po nim nastał Ludwik XIV, który rozkochany w tym miejscu (od roku 1662), po śmierci Mazariniego rozpoczął intensywną rozbudowę pałacu odziedziczonego po ojcu.

WERSAL

Wersal, jak tu się nie zakochać w tym miejscu?

Ogrody Marii Antoniny

Był to jednocześnie moment upadku potężnego Fouqueta – ministra finansów.
Spadł z piedestału ten, który wystawnością swoich pałaców nieopatrznie konkurował z samym królem, głupio i przyziemnie popadł w niełaskę. A w monarchii absolutnej jak jest człowiek, który się zbyt wychyla, to i odpowiedni paragraf się na niego znajdzie …

Fouquet popadając w niełaskę „osierocił” doborową ekipę architektów i rzeźbiarzy, którzy dotychczas pracowali dla niego: Le Vau, Le Brun, Le Nôtre… To są nazwiska, które niestrudzenie się w historii francuskiej architektury.
⠀⠀
Z tą ekipą Ludwik XIV przebudował kompleks wersalski: zaadaptował go do swojej egocentrycznej, ale spajającej koncepcji króla w państwie.
Dzięki czemu zapewnił odpowiednią oprawę królewskiemu majestatowi.
Nawet jeżeli z perspektywy czasu ta oprawa miała miejscami wymiar anegdotyczny:

jak chociażby ceremoniał porannego wstawania króla w asyście poddanych,
czy nobilitujący urząd nocniczego króla, urzędnika panstwowego osobiście odpowiedzialnego za królewski nocnik. Sama rozkosz….
⠀⠀
Niemniej w ten sposób król wkręcił arystokrację w nakręcone przez siebie rozgrywki towarzyskie i płytkie gierki, ukierunkowując jej zainteresowania na bezpieczne dla siebie tereny. A sam z żelazną konsekwencją robił swoje – umacniał pozycję króla w państwie i pozycję państwa w Europie.

A jednocześnie pozostawił Francuzom do przyszłego odcinania kuponów, naznaczony swoją obecnością i osobowością Wersal wraz z przyległościami. Jak:

wersal grand trianon

GRAND TRIANON

Za czasów Ludwika XIV kompleks wersalski wzbogacił się w Duży Trianon, wybudowany z charakterystycznego czerwonego marmuru.

Zbudowany w roku 1687 w bardzo krótkim czasie na polecenie króla, który zwykł się tu „relaksować” z panią de Montespan, w której objęciach szukał wytchnienia i oderwania od monotonii rządzenia państwem.

Grand Trianon również służył bardziej „kochliwemu” następcy Ludwika XIV – Ludwikowi XV, którego Polska małżonka Maria Leszczyńska (córka naszego króla Stanisława Leszczyńskiego), starsza od swojego małżonka o 7 lat (chodziło o jak najszybsze spłodzenie potomka ze względów, nazwijmy to genealogicznych, dlatego ożeniono 15 – letniego Ludwika z 22 letnią Marią Leszczyńską. A ta sumiennie wywiązała się ze swojej roli, dając królowi 10 dzieci (na przestrzeni 10 – ciu lat). Ale po tych 10 konsekwentnie doprowadzonych do szczęśliwego rozwiązania ciążach i porodach z typowo kobiecą konsekwencją zamknęła mężowi przed nosem drzwi do swojej sypialni.

Zostawiając go na pastwę ambitnych pań (dam, jak i mniej szlachetnie urodzonych przedstawicielek płci pięknej), ale równie spragnionych splendoru i wpływów (pani de Pompadour i du Barry).

I tak w Grand Trianon zamieszkała pani de Pompadour, a także małżonka kolejnego króla – Maria Antonina.

W pobliżu Dużego Trianon znajduje się PETIT TRIANON.
Mały Trianon – zbudował go Gabriel dla pani de Pompadour. Później mieszkała w nim kolejna faworyta królewska (kochanka Ludwika XV), czyli pani du Barry.

WERSAL HAMEAU DE LA REINE FOLWARK MARII ANTONINY

Ogrody Marii Antoniny

No, a wkoło roztaczał się sielski folwark z sadem, młynem, kórnikiem, oborami i pastwiskiem, tzw hameau, który byl ulubionym miejscem Marii Antoniny

Ekscentryzmy Ludwika XIV.

Wersal obrósł legendą króla słońce, czyli Ludwika XIV, który wstawał i ubierał się rano i wieczorem, według uroczystego ceremoniału w asyście dworskich urzędników.

Takim smaczkiem byla funkcja nocniczego króla, czyli dystyngowanego urzędnika o wywołującym zazdrość prestiżu, odpowiedzialnego za …. królewski nocnik.

Król był osobą publiczną, a ceną za to była intymność jego życia prywatnego …

Ale Ludwikowi XIV chyba to za bardzo nie przeszkadzało. Co innego nięszcześliwej królowej Marii Antoninie.

Niemniej Wersal był i jest przede wszystkim dziełem i pomnikiem ku chwale Ludwika XIV.

Ludwik XIV osobiście kierował jego budową i niemal codziennie doglądał prac architektów, malarzy, czy rzeźbiarzy.

Wersal był nie tylko rezydencją króla, ale przede wszystkim jego dworu.

W pałacu na stałe przebywało około 2000 dostojników, urzędników i dworzan, 3000 służby pałacowej i około 5000 czeladzi zamieszkującej w oficynach. A i przecież do tego doliczyć trzeba służbę obsługująca Mały i Duży Trianon i wiejski folwark królowej Marii Antoniny – skądinąd przeurocze miejsce…

No a wokół tego rozrosło się miasteczko Wersal.

wersal

Miasteczko Wersal.

I tutaj taka ciekawostka:
Ludwik XIV zachęcał do osiedlania się w Wersalu wiecznie zadłużonych arystokratów, którym w ten sposób w pewnym sensie dawał hipoteczny immunitet przed wierzycielami.
⠀⠀
Pod warunkiem, że stawianymi posiadłościami wpiszą się w koncepcję architektoniczną miasta.
⠀⠀
W ten sposób miasto Wersal rosło w siłę. W roku śmierci Ludwika XIV w 1715 w Wersalu mieszkało 20000 mieszkańców.

Potem raz było z górki, raz pod górkę – niemniej dzisiaj Wersal jest dość ekskluzywnym i licznym miasteczkiem, z urokliwymi uliczkami, przytulnymi kafejkami i przeuroczym zespołem pałacowo – zamkowym.

A ja pozdrawiam serdecznie
Beata

Pospamuję troszeczkę Wersalem – proszę wybaczcie, mały u duży Trianon, a przede wszystkim folwark Marii Antoniny tak mnie zauroczyły, że rozochociłam się fotograficznie:

wersal

WERSAL

WERSAL

wersal

wersal

wersal

WERSAL HAMEAU DE LA REINE FOLWARK MARII ANTONINY

WERSAL HAMEAU DE LA REINE FOLWARK MARII ANTONINY

WERSAL HAMEAU DE LA REINE FOLWARK MARII ANTONINYWERSAL HAMEAU DE LA REINE FOLWARK MARII ANTONINY

WERSAL

wersal


Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

O AUTORZE

BEATA REDZIMSKA

Jestem blogerką, emigrantką, poczwórną mamą. Kobietą, która nie jednego w życiu doświadczyła, z niejednego pieca jadła chleb.

Od prawie 20 lat mieszkam na emigracji we Francji, w Paryżu.

Uważam, że emigracja to dobra szkoła życia i wymagająca, choć bardzo skuteczna lekcja pokory. Ale też wewnętrznej siły i zdrowego dystansu do samego siebie i momentami wystawiającej nas na próby codzienności.

Jestem tu po to, by pomóc Ci zgłębić tajniki języka francuskiego, rozsmakować się w nim. Opowiadam historie, które pomogą Ci lepiej zapamiętać francuskie wyrażenia.

Czasami rozśmieszę lub zmotywuję.

Znajdziesz mnie również na Instagramie, gdzie piszę bardziej osobiście o moim życiu w Paryżu i mojej pasji, jaką jest nauka języka francuskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.