PARYŻ NIEZNANY

WERSAL

Beata Redzimska,

Paryż Nieznany

6 września 2019 

Wersal - bo z jednej strony to była taka ekstrawagancja, która rujnowała kolejnych Ludwików francuskich (Ludwik XIII, XIV...), a przez to pośrednio przyczyniła się do upadku starego reżimu.

Ale z kolei dzisiaj po dwóch wiekach, Francuzi rzeczowo i konkretnie odcinają od tego kupony - tłumy turystów, co przelicza się na bezcenne miejsca pracy i w tej czy innej postaci spadające niczym gwiazdki z nieba brzęczące monety. 
⠀⠀
Na dowód - i tu może naginam historię dla potrzeb swojej osobistej motywacji - na dowód tego, że fortuna kołem się toczy i potężne inwestycje zwracają się dopiero po latach. Tylko trzeba w to wierzyć... 
⠀⠀

W ogrodach królowej Marii Antoniny 

podziwiam Mały i Duży Trianon

Wersal - Zespół pałacowo ogrodowy, arcydzieło francuskiego klasycyzmu barokowego. 
⠀⠀
Po prostu bajka, która no dobra - nie kończy się happy endem, tylko zgilotynowaniem nieudolnego króla. 
⠀⠀
Ale w praktyce jak przyjemnie zanurzyć się w te bajkę...
⠀⠀
Wersal, królewskie ogrody i dla dopełnienia 2 przeurocze pałacyki: duży i mały Trianon i Hameau - wioska królowej (równie nieubłaganie zgilotynowanej Marii Antoniny, która za życia wyrywała się z wymagającego krakana dworskiej etykiety w bajkowo wystylizowany świat prostego wiejskiego folwarku).

Wersal - bo okazuje się, że historia lubi zataczać koła:

Historia Wersalu.⠀⠀

Historia Wersalu sięga XI wieku, kiedy zamek wraz z posiadłościami należał do wasali królewskich. Wokół niego były lasy bogate w zwierzynę łowną, co przyciągnęło uwagę Henryka IV, pierwszego króla nowej dynastii. 
⠀⠀
Po nim, jeszcze większą miłością do zamku z przyległymi lasami (dla tychże lasów i zwierzyny łownej, w którą obfitowały) zapałał jego syn i następca Ludwik XIII. Bywał tu coraz częściej, a nawet nocował. Ale wciąż pozostawał to zamek jego wasala. 
⠀⠀
Wreszcie w 1632 roku król zdecydował się wykupić od Jean François de Gandi całą posiadłość. 
⠀⠀
Rozebrał stare zamczysko, na jego miejsce wzniósł pałac, który stał się rezydencją królewską. 
⠀⠀
Po nim nastał Ludwik XIV, który rozkochany w tym miejscu (od roku 1662), po śmierci Mazariniego rozpoczął intensywną rozbudowę pałacu odziedziczonego po ojcu.

Wersal, jak tu się nie zakochać w tym miejscu?

Ogrody Marii Antoniny 

Był to jednocześnie moment upadku potężnego Fouqueta - ministra finansów.
Spadł z piedestału ten, który wystawnością swoich pałaców nieopatrznie konkurował z samym królem, głupio i przyziemnie popadł w niełaskę. A w monarchii absolutnej jak jest człowiek, który się zbyt wychyla, to i odpowiedni paragraf się na niego znajdzie ...

Fouquet popadając w niełaskę "osierocił" doborową ekipę architektów i rzeźbiarzy, którzy dotychczas pracowali dla niego: Le Vau, Le Brun, Le Nôtre... To są nazwiska, które niestrudzenie się w historii francuskiej architektury. 
⠀⠀
Z tą ekipą Ludwik XIV przebudował kompleks wersalski: zaadaptował go do swojej egocentrycznej, ale spajającej koncepcji króla w państwie. 

Dzięki czemu zapewnił odpowiednią oprawę królewskiemu majestatowi.
Nawet jeżeli z perspektywy czasu ta oprawa miała miejscami wymiar anegdotyczny:

jak chociażby ceremoniał porannego wstawania króla w asyście poddanych,
czy nobilitujący urząd nocniczego króla, urzędnika panstwowego osobiście odpowiedzialnego za królewski nocnik. Sama rozkosz....
⠀⠀
Niemniej w ten sposób król wkręcił arystokrację w nakręcone przez siebie rozgrywki towarzyskie i płytkie gierki, ukierunkowując jej zainteresowania na bezpieczne dla siebie tereny. A sam z żelazną konsekwencją robił swoje - umacniał pozycję króla w państwie i pozycję państwa w Europie.

A jednocześnie pozostawił Francuzom do przyszłego odcinania kuponów, naznaczony swoją obecnością i osobowością Wersal wraz z przyległościami. Jak:

GRAND TRIANON

Za czasów Ludwika XIV kompleks wersalski wzbogacił się w Duży Trianon, wybudowany z charakterystycznego czerwonego marmuru.

Zbudowany w roku 1687 w bardzo krótkim czasie na polecenie króla, który zwykł się tu "relaksować" z panią de Montespan, w której objęciach szukał wytchnienia i oderwania od monotonii rządzenia państwem.

Grand Trianon również służył bardziej "kochliwemu" następcy Ludwika XIV - Ludwikowi XV, którego Polska małżonka Maria Leszczyńska (córka naszego króla Stanisława Leszczyńskiego), starsza od swojego małżonka o 7 lat (chodziło o jak najszybsze spłodzenie potomka ze względów, nazwijmy to genealogicznych, dlatego ożeniono 15 – letniego Ludwika z 22 letnią Marią Leszczyńską. A ta sumiennie wywiązała się ze swojej roli, dając królowi 10 dzieci (na przestrzeni 10 – ciu lat). Ale po tych 10 konsekwentnie doprowadzonych do szczęśliwego rozwiązania ciążach i porodach z typowo kobiecą konsekwencją zamknęła mężowi przed nosem drzwi do swojej sypialni. 

GRAND TRIANON

kolumny z czerwonego marmuru

Zostawiając go na pastwę ambitnych pań (dam, jak i mniej szlachetnie urodzonych przedstawicielek płci pięknej), ale równie spragnionych splendoru i wpływów (pani de Pompadour i du Barry).

I tak w Grand Trianon zamieszkała pani de Pompadour, a także małżonka kolejnego króla - Maria Antonina.

W pobliżu Dużego Trianon znajduje się PETIT TRIANON.

Mały Trianon - zbudował go Gabriel dla pani de Pompadour. Później mieszkała w nim kolejna faworyta królewska (kochanka Ludwika XV), czyli pani du Barry. 

Ogrody Marii Antoniny 

No, a wkoło roztaczał się sielski folwark z sadem, młynem, kórnikiem, oborami i pastwiskiem, tzw hameau, który byl ulubionym miejscem Marii Antoniny

Ekscentryzmy Ludwika XIV.

Wersal obrósł legendą króla słońce, czyli Ludwika XIV, który wstawał i ubierał się rano i wieczorem, według uroczystego ceremoniału w asyście dworskich urzędników.

Takim smaczkiem byla funkcja nocniczego króla, czyli dystyngowanego urzędnika o wywołującym zazdrość prestiżu, odpowiedzialnego za .... królewski nocnik.

Król był osobą publiczną, a ceną za to była intymność jego życia prywatnego ...

Ale Ludwikowi XIV chyba to za bardzo nie przeszkadzało. Co innego nięszcześliwej królowej Marii Antoninie.

Niemniej Wersal był i jest przede wszystkim dziełem i pomnikiem ku chwale Ludwika XIV.

Ludwik XIV osobiście kierował jego budową i niemal codziennie doglądał prac architektów, malarzy, czy rzeźbiarzy.

Wersal był nie tylko rezydencją króla, ale przede wszystkim jego dworu.

W pałacu na stałe przebywało około 2000 dostojników, urzędników i dworzan, 3000 służby pałacowej i około 5000 czeladzi zamieszkującej w oficynach. A i przecież do tego doliczyć trzeba służbę obsługująca Mały i Duży Trianon i wiejski folwark królowej Marii Antoniny - skądinąd przeurocze miejsce...

No a wokół tego rozrosło się miasteczko Wersal.

Miasteczko Wersal.

I tutaj taka ciekawostka:
Ludwik XIV zachęcał do osiedlania się w Wersalu wiecznie zadłużonych arystokratów, którym w ten sposób w pewnym sensie dawał hipoteczny immunitet przed wierzycielami.
⠀⠀
Pod warunkiem, że stawianymi posiadłościami wpiszą się w koncepcję architektoniczną miasta.
⠀⠀
W ten sposób miasto Wersal rosło w siłę. W roku śmierci Ludwika XIV w 1715 w Wersalu mieszkało 20000 mieszkańców.

Potem raz było z górki, raz pod górkę - niemniej dzisiaj Wersal jest dość ekskluzywnym i licznym miasteczkiem, z urokliwymi uliczkami, przytulnymi kafejkami i przeuroczym zespołem pałacowo - zamkowym.

A ja pozdrawiam serdecznie
Beata

Pospamuję troszeczkę Wersalem - proszę wybaczcie, mały u duży Trianon, a przede wszystkim folwark Marii Antoniny tak mnie zauroczyły, że rozochociłam się fotograficznie:

Zapisz się na Newsletter o Paryżu i nauce francuskiego