Statua Wolności W PARYZU

Bo czy w ogóle wiecie, że Statua Wolności, ta którą tak dobrze znamy z hollywoodzkich filmów, ta która wita przepełnionych nadzieją emigrantów przybywających do Nowego Jorku jest francuskim podarkiem dla Ameryki i Amerykanów. Sprzed 130 lat.

To prawda, że przez te 130 lat sporo się wydarzyło. Ale nawet jeżeli dzisiaj Statua Wolności stała się prawe oficjalną twarzą Ameryki, jej historia zaczęła się we Francji. Najpierw w pracowni jej pomysłodawcy Augusta Bartholdi. Następnie w atelier niejakiego pana Eiffla (tego od wieży).

Może nigdy Statua Wolności nie urosłaby do rangi takiego symbolu, gdyby nie to, że jej twórca August Bartholdi tak strategicznie przemyślał sobie cała swój projekt i w tak skuteczny sposób przeprowadził jego promocję.

A dalej pan Eiffel (ten od wieży), znalazł równie przemyślne rozwiązanie, by cały ten projekt spakować po kawałeczku, załadować na statek i przewieźć do Ameryki.

  • Po pierwsze August Bartholdi zamówił sobie ogromne zdjęcie panoramiczne zatoki Nowojorskiej.

By lepiej zwizualizować ostateczny efekt i dobrać najlepsze umiejscowienia dla swojej statuy.
Bo jeżeli Statua Wolności tak mocno zapada w pamięć, przybijającym do Nowego świata emigrantom, to pewnie również dlatego, że tak zręcznie została wpisana w otaczający ją pejzaż.

  • Po drugie August Bartholdi jeszcze na etapie prac zaczął myśleć o promocji swojego projektu.

I znowu zwrócił się do profesjonalnych fotografów o udokumentowanie kolejnych etapów powstawania statuy.  A przecież była to dopiero druga połowa XIX wieku. Jeszcze nie było Instagrama i Snapchtata i tak popularnego tu pokazywania kulis swojej pracowni, celem jej promocji (tzw behind the scene).
Ale August Bartholdi jakby przeczuwał nadejście nowych technologii i nowych metod promocji. I zręcznie potrafił je wykorzystać.

  • Czyli August Bartholdi bardzo wcześnie docenił znaczenie dobrej jakości zdjęć w marketingu.

Może również dlatego, że sam swoją karierę zaczynał właśnie jako fotograf. Ale tu posunął się jeszcze o krok dalej.

  • W ramach promocji Statuy Wolności zainicjował – jakbyśmy to dzisiaj nazwali – happening.

W 1877 roku zrealizował bardzo oryginalny fotomontaż. Umieścił reprodukcję głowy Statuy Wolności na fasadzie Pałacu przy Polach Marsowych, która niedługo miała stać się głównym wejściem Wystawy Uniwersalnej z 1879 roku.

Ostatecznie w 1886 roku Statua Wolności dotarła na Nowy Kontynent. A tam zaczął się kolejny amerykański etap jej losów. Ale ten może nie byłby możliwy, przynajmniej nie na taką skalę, gdyby nie zręczny marketing przeprowadzony przez Augusta Bartholdiego jeszcze na ziemii francuskiej.

Niemniej do dzisiaj w Paryżu znajdziecie namiastkę, czy wspomnienie o Statule Wolności. Jedna z jej kopii (bardziej miniaturowych) znajduje się na Île aux Cygnes,  czyli na tzw Wyspie Łabędziej.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Podobne wpisy:

O amerykańskich śladach w Paryżu przeczytacie TUTAJ

Enregistrer

Enregistrer

Zapisz się na Newsletter o Paryżu i nauce francuskiego

Close