FRANCUSKIE POWIEDZENIA NAUKA FRANCUSKIEGO

Słowiańskie korzenie słowa krawat: skąd wzięło się słowo krawat?

PARIS LA DEFENSE
Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

NAUKA FRANCUSKIEGO (14)

Zdziwilibyście się, ale słowo krawat ma słowiańskie korzenie i wywodzi się od słowa Chorwat.

Te 2 słowa w języku francuskim brzmią odpowiednio – cravate i croate.
Żeby sięgnąć do genezy nazwy tej nieodzownej w pewnych strefach zawodowych części garderoby, cofnijmy się do XVII wieku.

Otóż wówczas armia francuska wynajmowała najemników, tak zwanych „les mercenaries”, czyli żołnierzy zaciężnych, wywodzących się z Bałkanów, z tryskającej słońcem i gorącym bałkańskim temperamentem Chorwacji (tzw Chorwatów – un croate).

Zresztą do dzisiaj przedstawiciele narodowości z byłej Jugosławii wstępują do francuskiej Legii Cudzoziemskiej i są jej mocnym ogniwem, a sama Legia Cudzoziemska dumą francuskich sił zbrojnych.

Ale też podobno daje niezły wycisk. Z kolei ten jest konieczny, by sprostać wymaganiom i żeby po prostu przeżyć, czy zmaksymalizować swoje szanse przeżycia w rejonach świata, do których wysyła się żołnierzy Legii Cudzoziemskiej.
Mój sąsiad był sierżantem w Legii Cudzoziemskiej. Choć wygląda niepozornie: mały krzaczasty facet, który pozornie nie przygniata swoimi imponującymi gabarytami (bo takowych nie ma).

Ale na tej jego niepozorności niejeden się przejechał, lekkomyślnie wierząc w siłę swoich mięśni w porównaniu…. Znajomy pracuje jako taksówkarz na nocną zmianę. Ale i tak to, co może spotkać go w jego codziennej, tzn co nocnej pracy to pikuś w porownaniu z tym, co widział w Legii Cudzoziemskiej).

Ale to tytułem dygresji.

Niemniej jakoś tak się to kojarzy, że jak ktoś jest z byłej Jugosławii to pracuje jako ochroniarz (un vigile), a może jeszcze jest po Legii Cudzoziemskiej.

Francuzi mają bowiem takie powiedzenie, że:

„Jugosłowianin to nie narodowość, tylko zawód”.
Un Yugoslav, ce n’est pas une nationalité, c’est un métier.

No i pewnie wynika to, ale tylko po części ze stosunkowo świeżych odniesień historycznych. Bo funcjonujące wśród Francuzów skojarzenie z jugosłowiańskim temperamentem ma długą historię i tradycję.

Chorwaci bowiem już kilka wieków wstecz (w celach zarobkowych) zaciągali się do armii francuskiej. W sumie podobnie jak dzisiaj całkiem liczni przedstawiciele bałkańskich narodowości zaciągają się dla Legii Cudzoziemskiej.

Przynajmniej taki funkcjonuje we Francji stereotyp Jugosławianina,

podobnie jak stereotyp portugalskiego stroża – un gardien d’immeuble, czy portugalskiego murarza – un macon,
albo polskiego jeżeli nie hydraulika – un plombier polonais, to raczej złotej rączki, która kreatywnie wykręci wszystko tak jak trzeba i jeszcze zrobi to dobrze i tanio.

NAUKA FRANCUSKIEGO (14)

No ale wracając do etymologii słowa krawat – un cravate.

Ponieważ na Chorwata po francusku powiemy croate, a na krawat – cravate.

W tej lingwistycznej szaradzie, od słowa do słowa, od Chorwata croate dość płynnie przechodzimy do krawata – cravate.
I tak to właśnie mimochodem waleczny Chorwat – croate został przerobiony docelowo na zwisający w eleganckim zwisie krawat – cravate.

Ale po drodze w XVII wieku słowo cravate zaczęło oznaczać potocznie żołnierza kawalerii – tj jazdy konnej – kawalerzystę – un soldat de cavalerie, czyli jeźdźca konnego.

A tymczasem ci bałkańsko krwiści Chorwaci – croate, nazywani krawatami – cravate – tak odznaczyli się w walkach, że Ludwik XIV celem oddania im historycznej racji stanu nadał ich oddziałowi nazwę Królewscy Krawaci – les Royal – Cravates. – według Wikipedii – Le régiment Royal-Cravates cavalerie – uformowany w 1667 roku z resztek oddziałów chorwackich na służbie króla Francji – formé en 1667 avec les débris de régiments croates au service de la France.

No a jako że ci królewscy krawaci mieli zwyczaj wiązania wokół szyi kawałka płótna podarowanego przez ich szacowne małżonki, albo przynajmniej stęsknione wybranki serca, co zaczęli kopiować rdzenni francuscy żołnierze i co z czasem stało się praszczurem współczesnego krawatu.

Moda na noszenie krawatw od chorwackich najemników rozeszła się wśród francuskich żołnierzy, a potem z pół bitewnych trafiła na francuskie salony i rozprzestrzeniała się wśród francuskiej burżuazji, zastępując wystawny, choć w tej swojej koronkowej wystawności w sumie nie dodający męskości i pewnie nieźle uwierający koronkowy żabot (un jabot en dentelle). To gdyby ktoś dzisiaj skarżył się, jak to go ciśnie pod krawatem.

Ostatecznie XIX wieczni modnisie, tzw dandysi – les dandys – dopracowali sztukę wiązania krawata. Ot i cała historia ze słowiańskim akcentem w tle

A jako, że wrzesień oznacza obowiązkowy, choć dla niektórych bolesny powrót do szarej rzeczywistości… dla niejednego pod obowiązkowym krawatem – zdjęcie może nie Francja Elegancja, ale podparyska dzielnica biznesowa la Défense, czyli wyścig szczurów pewnie coraz bardziej dramatyczny i wymagający w czasach narastającego kryzysu, ale pewnie też obowiązkowo pod krawatem, a raczej w garniturze pod krawatem – un costard cravate.

PARIS LA DEFENSE


Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

O AUTORZE

BEATA REDZIMSKA

Jestem blogerką, emigrantką, poczwórną mamą. Kobietą, która nie jednego w życiu doświadczyła, z niejednego pieca jadła chleb.

Od prawie 20 lat mieszkam na emigracji we Francji, w Paryżu.

Uważam, że emigracja to dobra szkoła życia i wymagająca, choć bardzo skuteczna lekcja pokory. Ale też wewnętrznej siły i zdrowego dystansu do samego siebie i momentami wystawiającej nas na próby codzienności.

Jestem tu po to, by pomóc Ci zgłębić tajniki języka francuskiego, rozsmakować się w nim. Opowiadam historie, które pomogą Ci lepiej zapamiętać francuskie wyrażenia.

Czasami rozśmieszę lub zmotywuję.

Znajdziesz mnie również na Instagramie, gdzie piszę bardziej osobiście o moim życiu w Paryżu i mojej pasji, jaką jest nauka języka francuskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.