KURS FRANCUSKIEGO PODCAST Uncategorized

Gruba ryba, czyli po francusku un gros bonnet

Gruba ryba po francusku. Dlaczego o osobie wpływowej (grubej rybie) mówimy po francusku - gros bonnet? Czyli o grubej rybie mówimy po francusku wielka czapa, czy wielki beret. To dotyczy szczególnie osób, które które znajdują się na szczycie nieoficjalnych organizacji, takich jak mafia.
Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

Dlaczego o osobie wpływowej (grubej rybie) mówimy po francusku – gros bonnet?⠀

Tu Louis de Funes w wersji gros bonnet, czyli gruba ryba, lub w dosłownym tłumaczeniu wielka czapa, wielki kapelusz czy wielki beret.

Dzisiaj to wyrażenie dotyczy szczególnie osób, które znajdują się na szczycie nieoficjalnych organizacji, takich jak mafia.⠀

W ten sposób dyskretnie, trochę tak między wierszami podsuwamy informację, może o strategicznym znaczeniu dla naszego rozmówcy.

Samo wyrażenie gros bonnet pojawiło się w XVII wieku i odnosiło się do pewnego nawyku ubraniowego. W swoich początkach po prostu określano nim osoby wpływowe.⠀

Bowiem od czasów średniowiecza przedstawiciele pewnych profesji czy jeszcze bardziej osoby pełniące pewne oficjalne funkcje nosiły widoczne i rozpoznawalne z daleka nakrycie głowy (un couvre-chef), okrągłe lub kwadratowe, które miało odzwierciedlać ich status społeczny.⠀

O takiej osobie mówiono wówczas gros bonnet – duża czapa. A w odniesieniu do stereotypu Francuza aż chciałoby się powiedzieć duży beret.⠀

Dotyczyło to członków palestry, lekarzy czy księży. Z czasem to rozpoznawalne z daleka, pompatyczne nakrycie głowy wyszło z użycia, ale samo wyrażenie zostało. Tyle że dodatkowo zyskało podtekst, czy kontekst w jakim dzisiaj go używamy: zaczęło odnosić się do osób wpływowych …. inaczej.

W mniej szlachetnym tego słowa znaczeniu na przykład odnośnie osób prowadzących pokątne interesy, mafiozów, czy po prostu osób mających (z zupełnie niewyjaśnionych powodów) – długie ręce i mocne wpływy.⠀

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Na zdjęciu –

Louis de Funes w filmie La Folie des Grandeurs – Mania Wielkości. Jako wpływowy poborca podatkowy, co prawda na dworze Hiszpanii.

 


Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

O AUTORZE

BEATA REDZIMSKA

Jestem blogerką, emigrantką, poczwórną mamą. Kobietą, która nie jednego w życiu doświadczyła, z niejednego pieca jadła chleb.

Od prawie 20 lat mieszkam na emigracji we Francji, w Paryżu.

Uważam, że emigracja to dobra szkoła życia i wymagająca, choć bardzo skuteczna lekcja pokory. Ale też wewnętrznej siły i zdrowego dystansu do samego siebie i momentami wystawiającej nas na próby codzienności.

Jestem tu po to, by pomóc Ci zgłębić tajniki języka francuskiego, rozsmakować się w nim. Opowiadam historie, które pomogą Ci lepiej zapamiętać francuskie wyrażenia.

Czasami rozśmieszę lub zmotywuję.

Znajdziesz mnie również na Instagramie, gdzie piszę bardziej osobiście o moim życiu w Paryżu i mojej pasji, jaką jest nauka języka francuskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.