FRANCUSKI KURS FRANCUSKIEGO PODCAST Uncategorized

Francuskie śmierdzące sery pleśniowe w krzywym zwierciadle, czyli widziane oczami Brytyjczyków.

francuskie sery plesniowe i mr Bean
Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

francuskie sery plesniowe i mr Bean

Francuskie śmierdzące sery pleśniowe tzw. bleu – niebieskie. W krzywym zwierciadle, czyli widziane oczami Brytyjczyków.

I tu jak najbardziej reprezentacyjny i rozpoznawalny okaz brytyjskiego szyku – Mr Bean, czyli Jaś Fasolka, który przygotowuje sobie ekologiczną paletę barw – w tym kolor niebieski – wydrapując pleśń z francuskiego serka pleśniowego.

🧀Zauważcie, jakie pragmatyczne brytyjskie podejście do rzeczy.

🧀Jakie znalazł dla niego praktyczne zastosowanie.

🧀Jak podchodzi do tego operując „wyjątkowymi” środkami ostrożności: maska przeciwgazowa i dezodorant dla spryskania wnętrza skażonej tym zapachem lodówki.

Ach, ci Anglicy – jak oni kochają Francuzów i vice versa.

francuskie sery plesniowe i mr Bean

PS. Sery pleśniowe – podobno w dużej dawce nie są dobre, zasiedlają florę jelitową w sumie złymi bakteriami (pleśniowym), a więc rozregulowują ja. A przecież dobra flora bakteryjna to podstawa naszego zdrowia.

A to z mojego Instagrama….

Voir cette publication sur Instagram

Francuskie śmierdzące sery pleśniowe tzw. bleu – niebieskie. W krzywym zwierciadle, czyli widziane oczami Brytyjczyków. I tu jak najbardziej reprezentacyjny i rozpoznawalny okaz brytyjskiego szyku – Mr Bean, czyli Jaś Fasolka, który przygotowuje sobie ekologiczną paletę barw – w tym kolor niebieski – wydrapując pleśń z francuskiego serka pleśniowego. Zauważcie, jakie pragmatyczne brytyjskie podejście do rzeczy. Jakie znalazł dla niego praktyczne zastosowanie. Jak podchodzi do tego operując „wyjątkowymi” środkami ostrożności: maska przeciwgazowa i dezodorant dla spryskania wnętrza skażonej tym zapachem lodówki. Ach, ci Anglicy – jak oni kochają Francuzów i vice versa.

Une publication partagée par BEATA REDZIMSKA (@beataredzimska) le


Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

O AUTORZE

BEATA REDZIMSKA

Jestem blogerką, emigrantką, poczwórną mamą. Kobietą, która nie jednego w życiu doświadczyła, z niejednego pieca jadła chleb.

Od prawie 20 lat mieszkam na emigracji we Francji, w Paryżu.

Uważam, że emigracja to dobra szkoła życia i wymagająca, choć bardzo skuteczna lekcja pokory. Ale też wewnętrznej siły i zdrowego dystansu do samego siebie i momentami wystawiającej nas na próby codzienności.

Jestem tu po to, by pomóc Ci zgłębić tajniki języka francuskiego, rozsmakować się w nim. Opowiadam historie, które pomogą Ci lepiej zapamiętać francuskie wyrażenia.

Czasami rozśmieszę lub zmotywuję.

Znajdziesz mnie również na Instagramie, gdzie piszę bardziej osobiście o moim życiu w Paryżu i mojej pasji, jaką jest nauka języka francuskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.