Paryski styl

Dlaczego warto zrobić sobie świąteczny wypad do Paryża?

Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

Będzie trochę weekendowo (o planowaniu weekendowego skoku w bok z wybrankiem serca do Paryża) i jeszcze trochę swiątecznie.

Szukacie genialnego pomysłu na szalony, romantyczny czy ukulturaniający weekend w okresie swiąteczno-poswiątecznym? Na dobry początek roku. Z dawką artysytcznych wrażen. Na kreatywne naładowanie akumulatorow. Oto moja subiektywna lista powodow; dla ktorych poleciłabym Wam Paryż.

1. By zobaczyc Pola Elizejskie. Dlaczego własnie o tej porze roku? Przecież Pola Elizjeskie zachwycają turystow i zakupocholiczki ze wszystkich krajow swiata przez okrągły rok? Ale w okresie swiąteczno-noworocznym zachwycają jeszcze bardziej. Za sprawą przeuroczej gry swiateł. Swiąteczne iluminacje na Polach Elizjeskich plus pobliski jarmark noworoczny nadają im szczegolny klimat. Tak, że nawet zwyczajowo nieczuli już na ich urok Paryżanie sciągają tu wyjątkowo tłumnie.  
Wpis w calosci przeczytacie Dlaczego warto pojechac do Paryza na swieta 

2. By zobaczyc swiąteczne wystawy na Polach Elizejskich. I nie tylko.

3. Zobaczyc Jarmark Swiąteczny na Polach Elizejskich (na ten rok już skonczone, bo trwał do 5 stycznia 2014). 

Restauracja Pizza Pina na Polach Elizejskich

 4. Dla romantycznej kolacji przy swiecach. 


 5. Dla karuzeli. W pobliżu Ogrodow Tuileries i Pol ELizejskich.

6. Dla wspaniałych iluminacji swiątecznych w Disneyland Resort Paris. 


7. Dla sniegu, ktorego w Paryżu o tej porze roku nigdy nie ma. 

Nocny klub (dyskoteka) Duplex na Polach Elizejskich.

8. Dla zmroku, ktory zapada szybko w Paryżu o tej porze roku.
 

Czy udało mi się Was przekonac do swiąteczny wypad do Paryża? Nawet jeżeli niektore argumenty były trochę wyciągane za uszy, Paryż na gwiazdę jest przepiękny i warto (zanim się umrze) choc raz go takim zobaczyc.
 

Pozdrawiam
 

Hardaska.


Jeżeli uważasz, że tworzone przeze mnie materiały są pomocne, proszę podaj dalej.

O AUTORZE

BEATA REDZIMSKA

Jestem blogerką, emigrantką, poczwórną mamą. Kobietą, która nie jednego w życiu doświadczyła, z niejednego pieca jadła chleb.

Od prawie 20 lat mieszkam na emigracji we Francji, w Paryżu.

Uważam, że emigracja to dobra szkoła życia i wymagająca, choć bardzo skuteczna lekcja pokory. Ale też wewnętrznej siły i zdrowego dystansu do samego siebie i momentami wystawiającej nas na próby codzienności.

Jestem tu po to, by pomóc Ci zgłębić tajniki języka francuskiego, rozsmakować się w nim. Opowiadam historie, które pomogą Ci lepiej zapamiętać francuskie wyrażenia.

Czasami rozśmieszę lub zmotywuję.

Znajdziesz mnie również na Instagramie, gdzie piszę bardziej osobiście o moim życiu w Paryżu i mojej pasji, jaką jest nauka języka francuskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.