fbpx

Dlaczego Francuzi mówią płakać jak magdalenka - pleurer comme une madeleine?

Pleurer comme une madeleine. Płakać obficie

– czyli po francusku:  pleurer abondamment.

Mogłoby się wydawać, że rozkosznie mięciutka i rozpływająca się w ustach magdalenka (pyszne ciasteczko), jeszcze co świeżutko podpieczona w piekarniku, która wnosi radość w serca je zjadających jest smutna na samą myśl o tym, że zostanie zgnieciona w ustach jakiegoś smakosza.

Ale dlaczego to ciasteczko miałoby służyć jako model płaczki?

I tutaj, jakkolwiek w języku francuskim „magdalenka” najbardziej kojarzy się z rozkosznym ciasteczkiem, to jednak etymologia tego wyrażenia wywodzi się skądinąd.

Nawet jeżeli piszemy je tu, w tym wyrażeniu z małej litery, to jednak oznacza ona imię damskie i wywodzi się z Biblii.

Tu trzeba by cofnąć się do pierwszej połowy I wieku naszej ery. Znana z Biblii postać Marii Magdaleny, dawnej prostytutki, która nawrócona wyraża swój żal za grzechy, umywając stopy Jezusa Chrystusa swoimi łzami i osuszając je swoimi włosami.

I to właśnie stąd, a nie ze strefy kulinariów wywodzi się to wyrażenie. Jakkolwiek potocznie kojarzące się Francuzom z maślaną magdalenką (pisane z małej litery). Ale przecież tutaj też sama nazwa tego ciasteczka również wywodzi się od imienia żeńskiego Magdalenka (etymologia – tutaj). 

A ja pozdrawiam serdecznie 

Beata

Zapisz się na Newsletter o Paryżu i nauce francuskiego