Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Jabłko niezgody – to oczywiście symboliczna pestka w zestawieniu z tym, co dzieje się na ulicach Paryża. Ale Francuzi mają właśnie takie wrażenie, Jabłko niezgody. Wywodzi się ono, jak pewnie podejrzewacie, z mitologii greckiej. I teraz: Jak zasiać niezgodę jabłkiem? Ano można. Sięgając do silniejszej od człowieka potrzeby porównywania się z innymi, by poczuć się lepiej. Co z tego, ze z reguły czujemy się od tego gorzej (i generalnie nikt w te klocki nie wygrywa), skoro zawsze to tak samo kusi. I za każdym razem wpadamy w tą samą pułapkę. Zaś w greckiej mitologii to było tak, że bogini Eris niezaproszona na wesele Tetydy i Peleusa – przyszła tylko po to, by podrzucić jabłko dla najpiękniejszej. No i wystarczyło. No i porobiło się. Pretendentek znalazło się kilka (Hera, Afrodyta i Atena). Może bardziej kojarzycie dalszą część tej historii. Parys jako sędzia oddał owe złote jabłko w ręce Afrodyty – Bogini piękności i miłości, która w zamian za ten całkowicie bezstronny i niczym nie zmącony osąd obiecała mu najpiękniejszą kobietą świata za żonę, czyli Helenę. Co dało początek słynnej wojnie trojańskiej: koń trojański, Pięta achillesowa, no i takie smaczki greckiej mitologii. Oczywiście każda z bogiń, żeby sędzia zachował jak najbardziej daleko idąca bezstronność coś mu obiecała w zapłatę za przyznanie właśnie jej jabłka: Hera – bogactwo, Atena – mądrość, a zwycięska Afrodyta – najpiękniejszą kobietę za żonę.

Post udostępniony przez BEATA REDZIMSKA (@beataredzimska)

Francuzi mają takie wrażenie/ jabłko niezgody – la pomme de discorde.
 
Wywodzi się ono, jak pewnie podejrzewacie, z mitologii greckiej. Tylko teraz:
 

 

Jak zasiać niezgodę jabłkiem?

 
Ano można. Sięgając do silniejszej od człowieka potrzeby porównywania się z innymi, by poczuć się lepiej.
 
Co z tego, ze z reguły czujemy się od tego gorzej (i generalnie nikt w te klocki nie wygrywa), skoro zawsze to tak samo kusi. I za każdym razem wpadamy w tą samą pułapkę.
 
Zaś w greckiej mitologii to było tak, że bogini Eris niezaproszona na wesele Tetydy i Peleusa – przyszła tylko po to, by podrzucić jabłko dla najpiękniejszej. No i wystarczyło.
 
No i porobiło się. Pretendentek znalazło się kilka (Hera, Afrodyta i Atena). Może bardziej kojarzycie dalszą część tej historii:
 
Dlaczego Francuzi mówią: jabłko niezgody – la pomme de discorde?
 
Parys jako sędzia oddał owe złote jabłko w ręce Afrodyty – bogini piękności i miłości, która w zamian za ten całkowicie bezstronny i niczym nie zmącony osąd obiecała mu najpiękniejszą kobietą świata za żonę, czyli Helenę. Prawdopodobnie zapominając nadmienić ten „drobny” fakt, że Helena miała już męża…

Co dało początek słynnej wojnie trojańskiej: koń trojański, Pięta achillesowa, no i takie smaczki greckiej mitologii.

Oczywiście każda z bogiń, żeby sędzia – Parys zachował jak najbardziej daleko idącaą bezstronność coś mu obiecała w zapłatę za przyznanie właśnie jej jabłka:

  • Hera – bogactwo,
  • Atena – mądrość,
  • a zwycięska Afrodyta – najpiękniejszą kobietę za żonę.
Co „zaowocowało” – pozostając w sferze owoców – wyrażeniem – jabłko niezgody – po francusku: la pomme de discorde.
 
Dlaczego Francuzi mówią: jabłko niezgody – la pomme de discorde?

A ja pozdrawiam serdecznie

Beata 

 

Zapisz się na Newsletter o Paryżu i nauce francuskiego

Close