Ach co to był za ślub

ślub po francusku

Jeszcze pewnie jesteście pod wrażeniem…

Jak on na nią patrzył, jak ona patrzyła na niego.

Czy ktoś może jeszcze mieć wątpliwość: oni naprawdę się kochają…

Najbardziej zauroczyła mnie i rozczuliła wzajemna czułość Harriego względem Meghan i Meghan względem Harriego.

A na co zwróciła uwagę prasa francuska? Plus obowiązkowa porcja słówek…

Królewski ślub Harry i Meghan. Mariage royal de Harry et Meghan.

Którzy powiedzieli sobie TAK – YES – po francusku QUI

– se dire QUI – powiedzieć sobie TAK

Le prince Harry et Meghan Markle se sont dit „oui” ce samedi à Windsor.

Ale przede wszystkim dużo emocji (beaucoup d’émotion) i kilka sympatycznych gagów.

W temacie emocji – łzy mamy panny młodej (les larmes de la mère de la mariée) – instruktorki jogi z Kalifornii, której przodkowie byli niewolnikami…

Suknia francuskiej marki Givenchy – Un Français s’invite à la noce (la noce – wesele, gody)

Bo krawcem, który wykonał suknię panny młodej był francuski dom mody Givenchy, czego nie mogła pominąć – oczywiście – francuska prasa – le couturier choisi pour la robe de mariée.

Suknia prosta, a zarazem wystawna… z długim welonem, którym długo i starannie Meghan zamiotła schody winsdorskiej katedry.

Une robe sobre et somptueuse accompagnée d’un très long voile en dentelle.

Ta suknia po prostu zauroczyła mnie (dużo bardziej niż ta noszona przez Kate Middletown w dniu swojejgo ślubu).
Francuska prasa zaklasyfikowała to jako un coup de maître pour la marque française – majstersztyk francuskiej marki, bo….

po takiej ceremoni – retransmitowanej w całym świecie na krawca, który wykonał suknię ślubną spływają liczne zamówienia (des commandes)…

Czyż można sobie wyobrazić lepszą reklamę dla francuskiej marki….

No ale przede wszysktim

Zakochany Harry, czule wpatrzony w wybrankę swojego serca,

z którego ust media całego świata zczytały skierowane do niej: „You look amazing” – Tu es magnifique.

Jak on na nią patrzył, jak ona patrzyła na niego…. Jestem babeczą, udziela mi się…

Ręka Meghan czule głaszcząca Harrego po udzie. Oczywiście specjaliści – odczytali w tym symbol – ona jest feministką, ona go zdominuje. A ja po prostu widzę spontaniczną czułość gestu…

Niesamowita i niespotykana dotąd na tego typu uroczystościach – mieszanina kultur – Un mélange de cultures.

I ten ksiądz – showman w amerykańskim stylu – le révérend Michael Curry , który prawie stał się większą atrakcją wydarzenia niż młodzi małżonkowie (qui a -presque- volé la vedette aux mariés).

Jego gorące kazanie (ce prêche enflammé) o sile miłości – un sermon sur le pouvoir de l’amour.
Ale przede wszystkim reakcje członków królewskiej rodzinny: królowa była co nieco zdziwiona ( z typowo angielską flegmą), ale nie dała po sobie poznać

les réactions gênées ou amusées de la famille royale, ont fait rire le public.

I oczywiście piękny gospel – „Stand by Me” de Ben E. King w wykonaniu chóru.
Un très beau gospel „Stand by Me” de Ben E. King, interprété par une chorale gospel.

Jednym słowem – ach co to był za ślub.

Zapisz się na Newsletter o Paryżu i nauce francuskiego

Related posts

Leave a Comment