Kiedy przypadkiem wpadasz na kolegę sprzed lat … w papilotach.

Zestarzeliśmy się

Motywujący korpo poranek.

Wiecie, jak to jest, jak pracujecie w korpo. W tych niekończących się korytarzach ludzie znikają Wam na całe lata. I nagle natykacie się na nich w najmniej spodziewanym momencie. W taki klasyczny poniedziałek rano. Po 15 stu latach.

Właśnie wtedy wpadam na niego.

On czy nie on? Jeżeli on, to zestarzał się….

On do mnie: „Beata, jak dawno się nie widzieliśmy.”….

Czyli jednak on. 15 lat później. Teraz pracuje na nocnej zmianie. Zestarzał się. Mam nadzieję, że nie wyczyta tego z nieposkromionej elokwencji mojego spojrzenia.

Intensywnie przekopuję archiwa.

Jak on miał na imię?

Ja przecież jestem mentalną blondynką​. Nie dajcie się zmylić pozorom. Skąd tam tyle szufladek do przekopania?

Mam na myśli te szare komórki. Nazbierało się tego przez te lata. Szperam…. szuflada po szufladzie. Wywracam do samego dna. I nic. Czarna dziura.

Wtedy on przywala mi maczugą. Nie tak dosłownie. Tylko rzuca mimochodem to nostalgicznie brzmiące w swoim przekonaniu:

Zestarzeliśmy się.

NO: Zestarzeliśmy się.

Nie mógłby mówić za siebie.

Nie, ja takiej subtelnej aluzji, że się postarzałam nie przyjmuję do wiadomości. Ja wciąż mam te 35 lat. Po raz kolejny. I tak ma zostać do końca życia.

Przywalam mu lewym sierpowym. Oczami wyobraźni. Kolega pracuje w ochronie. Jedną ręką by mnie unieszkodliwił. Były wojskowy.

Więc mam nadzieję, że nie zdradza mnie nieposkromiona elokwencja mojego wzroku. Sztyletuję go nim. Plus profesjonalny uśmiech… Ten nawet nie odkleił mi się od twarzy… Wtedy przypominam sobie jego imię: M….

Ale go już nie ma. Poszedł w swoją stronę. Porwał go wir życia. Ten wir życia, który niczym huragan porwał mi minione 15 lat (tyle jestem na emigracji i w tej samej firmie).

Kiedy to zleciało?

Przesłanie:

  • Bo my tak martwimy się w poniedziałek rano, kiedy zleci nam to do piątku. Martwmy się raczej o to, by nie przeleciało nam, jak przez palce.
  • A ci faceci. Oni zawsze tak rzeczowo i konkretnie potrafią nas dobić z kurtuazją. Ta ich niezmącona logika faktów. A czasami wystarczyłaby subtelna finezja przemilczeń.

Zestarzeliśmy się

A teraz czas na naukę francuskiego. 

Znajomi sprzed lat

Słówka francuskie dotyczące starych przyjaźni i znajomych sprzed lat.

znajomi sprzed lat – les copains d’avant

mija czas – le temps passe

stary przyjaciel / stara przyjaciółka – un vieil ami / une vieille amie

przyjaciel / przyjaciółka – un ami / une amie

ponowne spotkanie na przykład po latach – les retrouvailles

odnaleźć kogoś – retrouver quelqu’un

odnalazłem przyjaciela, którego straciłam z oczu przed laty – J’ai retrouvé un ami que j’ai perdu de vue il y a des années.

stracić kogoś z oczu – perdre de vue quelqu’un

Jak miło odnaleźć ponownie starego przyjaciela. Ça fait plaisir de retrouver un vieil ami.

Straciłem go z oczu na długie lata. Je l’ai perdu de vue pendant de longues années.
być w kontakcie – garder le contact

Zachowaliśmy kontakt przez te wszystkie lata dzięki Facebookowi. Nous avons gardé le contact pendant toutes ces années grâce à Facebook.

lata lecą – les anées passent

wieloletni przyjaciel – un ami de longue date

być w kontakcie, mieć od kogoś wiadomości – avoir des nouvelles de quelqu’un

Od dawna nie miałem od niego wiadomości – Ça fait longtemps, que je n’ai pas eut de ses nouvelles.

wpaść na kogoś przez przypadek – tomber dessus par hasard.

Wpadłem na niego przez czysty przypadek. Je suis tombé sur lui par pûr hasard.

Miłej nauki francuskiego

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Zapisz się na Newsletter o Paryżu i nauce francuskiego

Related posts

Leave a Comment