Belgowie – lepsza wersja Francuzów….

belgowie stereotypy

Belgowie kontra Francuzi.

Belgowie, to taka sympatyczna nacja, po części francuskojęzyczna. Która w całej swojej złożoności pozostaje spójna…. Tzn niby się rozwodzą (ale robią to kulturalnie tj. bez tłuczenia garów) i cały czas mimo przeciwności i rozbieżności językowych pozostają razem……

Ta złożona, namotana złożoność polega na tym, że część mieszkańców Belgii włada językiem francuskim, a druga część językiem flamandzkim.

Wyobraźcie sobie jeden naród – nie mówiący tym samym językiem.

To trochę, jak my Polacy, kiedy schodzi na tematy polityczne….  Co to dopiero by było gdybyśmy mówili innymi językami z punktu widzenia lingwistycznego?

Jak i tak ciężko się nam porozumieć ponad podziałami, bo jak jedni są za PIS-em, to drudzy przeciw… I to jest taka symboliczna granica podziału, nie do przejścia….

O ile Francuzi utrzymują bardzo specyficzną relację bliskości lingwistycznej z Belgami – ci ostatni uprawiają specyficzną wersję języka francuskiego, okraszoną pewnymi czarującymi wariacjami semantycznym i jeszcze bardziej czarującym akcentem.

Oczywiście przypominam – Belgowie – w pewnej swojej części, bo już uprzednio wspominałam o złożoności lignwistycznej tego narodu, który bądź co bądź – jakoś tam dogaduje się razem ponad tymi podziałami lingwistycznymi.

Co obawiam się dla Polaków byłoby niewykonalne. Ale Belg z Belgiem – tak dogaduje się. Choć nie mówią jednym językiem (część Belgów mówi po flamandzku, inna część po francusku).

Z kolei Francuz i Belg mówiący po francusku nie mają najmniejszego probelmu z dogadaniem się.

I tak Francuzi utrzymują serdeczną (cordiale) relację bliskości lingwistycznej z Belgami.

Obdarzają ich pewnym takim sentymentem, czerpiąc samozadowolenie z tego mile głaszczącego pod włos ich ego (miejscami potrzebujące tego głaskania) – poczucia wyższości narodowej.

Rasowy Francuz patrzy na Belgów, co nieco z góry – taki mały naród, a jednak…. mają czym się pochwalić (o tym, czym – napiszę za chwilę).

Ale też z nieukrywaną sympatią: Belgowie – tacy sympatyczni ludzie, a ile piją…

I tak Francuzi i Belgowie utrzymują tzw une relation privilégiée

O ile rasowy Paryżanin ma jasno wyrobioną i nieodwołalnie klarowną opinię o Amerykanach (oni są po prostu idiotami – les Américains sont cons), o tyle

Belgowie są po prostu sympatyczni.

Les Belges sont sympas. Tu magiczne słówko – sympa – sympatyczny (rozpiszę się o nim kolejnym razem).

Czym można by wyjaśnić nieodpartą sympatię Francuzów do Belgów.

Tylko zastanawiam się czy to działa tak samo w drugą stronę?

To kwestia bardziej spontanicznego stylu bycia Belgów i ich mniej konwencjonalnych upodobań kulinarnych.

Belgia jest krajem, który przeciętnemu Francuzowi kojarzy się z kopiastym (aż pod sam sufit) talerzem najlepszych pod słońcem frytek z małżami (moules – frites) i ludzi, którzy lubią się śmiać.

Pays de moules frites et de gens qui rient.

Francuzi chyba mają taki obraz Belgów, jak my – Bawarczyków.

W odczuciu może bardziej powściągliwych Paryżan – Belgowie to naród jowialny…

No i jeszcze za kołnierz nie wylewają – napojów z procentem. Ale znowu nie z takim procentem, żeby zaraz zwaliło z nóg (jak to Francuzom kojarzą się Słowianie)…

Belgowie to tacy w sumie niegroźni miłośnicy napojów z procentem, ale tylko takim wprawiającym w stan spontanicznego rozluźnienia i wesołości.

Belgowie są narodem jowialnymi, z upodobaniem do napojów rozprężających, a konkretnie PIWA (un penchant pour la bière).

Belgijskie piwo cieszy się dobrą reputacją we Francji.

Mój małżonek swego czasu regularnie organizował wypady z kolegami do Belgii – właśnie po belgijskie piwo o … trzymajcie się – smaku malinowym.

I tu wisienka na torcie, która tak smakowite kojarzy się Francuzom z Belgami –

Język francuski w wersji belgijskiej…..

Belgowie mają idiotyczny w sumie zwyczaj i na swój sposób działający Francuzom na nerwy – zastępowania słowa pouvoir, czyli móc – słowem savoir, czyli umieć.

Zamiast powiedzieć: Czy mógłbyś podać mi sól? Pourrais – tu me passer le sel.

Rasowy Belg powie: No katastrofa….

Saurais – tu me passer le sel? Czy umiałbyś podać mi sól – w dosłownym tłumaczeniu, zamiast zdroworozsądkowego: Czy mógłbyś podać mi sól.

No totalny bezsens. Niezgodne z jakimikolwiek prawami logiki, dezorientujące francuski zmysł krytyczny…

Bo przecież to, że umiesz coś zrobić – nie oznacza, że masz na to ochotę… A jeszcze mniej, że to zrobisz….

I jak tu prosić kogoś i oczekiwać pozytywnego rezultatu?

Kolejny malutki dysonans lingwistyczny w zakresie matematyki…

Nazewnictwo liczb… bo tu, kiedy dochodzimy do cyfry 70, 80, albo 90.

Rasowy Francuz powie:

70 – soixante-dix (czyli 60 + 10),

90 – quatre-vingt-dix – czyli (4 * 20) + 10….

Belgowie w tym temacie prezentują zdroworozsądkowy zmył pragmatyczny. Podczas, gdy Francuzi wysoko stawiają sobie poprzeczkę.

Tam, gdzie Belg upraszcza…. A Francuz nie…. No jak to?

Podczas gdy Belgowie takie cyfry, jak 70, 80, 90 sprowadzają do poziomu prostej wyliczanki (septante, nononte), Francuzi bardziej rozwojowo wykonują operacje matematyczne, rozwijające umysł….

90 to quatre vingt dix, czyli cała operacja matematyczna – (4*20) + 10

Belgowie są bardziej pragmatyczni. Niepotrzebnie nie komplikują.

Kiedy Francuz dochodzi do 70, wdaje się w coraz bardziej skomplikowane obliczenia.

Podczas gdy Belg…. leci bez motania….

Czy jest to pójście na łatwiznę, czy raczej należałoby oddać Belgom dalekowzroczny pragmatyzm.

I pewnie tu Francuz się zastanawia: jak to jest, że taki mały naród, a wydał tyle znanych postaci:

Nauka francuskiego

Słownictwo dotyczące Belgów i Belgii.

Belg – un Belge

Belgia – la Belgique

sympatyczny – sympa

wesoły, radosny – joyeux

wesoły – jovial

zabawny akcent – un accent amusant

piwo – la bière

pić – boire

pić napoje z procentem (powiedziane w języku bardzo potocznym) – picoler

Belgowie są sympatyczni. Les Belges sont sympas.

Belgowie mówią z zabawnym akcentem (mają zabawny akcent). Les Belges parlent avec un accent amusant.

kraj – un pays

małże i frytki – les moules -frites

kraj małży z frytkami – le pays des moules – frites

kraj ludzi, którzy się śmieją. le pays des gens qui rient

Ile ci Belgowie piją? qu’est-ce qu’ils picolent les Belges?

Czy mógłbyś podać mi sól? Pourais -tu me passer le sel?

70 – soixante-dix,

71 soixante-onze,

72 – soixante-douze

90 – quatre vingt dix,

91 – quatre vingt onze,

92 – quatre vingt douze

Miłej nauki francuskiego.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Zapisz się na Newsletter o Paryżu i nauce francuskiego

Related posts

Leave a Comment